o czym? O małym miasteczku gdzieś w środku puszczy, gdzie oprócz normalnych ludzi, można też czasem spotkać prawdziwe jelenie. Moje miejsce na ziemi...;)
Blog > Komentarze do wpisu
kiedy wyjeżdża się na studia...

....to powroty do mojego małego miasta są cudowne, uwierzcie...znajome ulice, znajomi ludzie i ludzie całkiem nieznajomi, do których uśmiecham się co i rusz;] a co!

 

Warszawa natomiast tchnie szarością, znikomością, smutkiem – jakiś czas temu zauważyłam napis na plakacie w tramwaju: „czy ktoś umarł, że jesteście tacy smutni?”. Coś w tym jest, nie twierdzę, ze  hajnowszczyzna tchnie barwami i uśmiechami ze stron wszystkich, ale ....znajome smutki są lepsze od smutków trochę bardziej obcyhc i pewnie o to chodzi.

 

Teraz popijam gorącą miętową herbatkę i przypominam sobie powolutku, co fajnego przydarzyło mi się podczas mojej dwumiesięcznej nieobecności – trzeba przecież coś tu wpisać zaiste....;)
sobota, 03 grudnia 2005, raffka
Komentarze
2005/12/09 10:27:37
eh...jak jabym chciała mieć taki zapał do nauki ;P i odpuścić sobie pisanie bloga na 2 miesiące ;P bo Ania zamiast pogłębiać swą wiedzę historyczną i do magisterium dążyć to ...hm...powiedzmy,że ma inne rzeczy do roboty ;P..bosz...;P
pozdrawiam Ania!